Dažylisia!
Raniej ja karystaŭsia AcidRipam dziela majoj rypavalščyny. Aplikaška była trochi old-schoolnaja, ź vialikaj kolkaściu dzivosaŭ, ale vierna prapracavała ŭ mianie ŭ jakaści asnoŭnaj partnerki (dziela spec-zadańniaŭ, оф коз) paru hadoŭ, a heta, kali chto viedaje, nie aby-što.
Adnak čas minaŭ, ja palez cikavicca Macintosham, a tam była aplikaška HandBrake. Nia vartaja asablivaj reklamy, bo dopis nie pra jaje. Tak, jana, vytrymanaja ŭ Macavym styli, usie zamaški na user friendly, eye candy, i ŭsio takoje, ale zroblenaja niejak nie-skažu-praz-što. Z versii na versiju štoraz horšaja. Adnak u mianie na słužbovym laptopie DVD admoviłasia prcavać amal adrazu paśla taho, jak pačało (Acer, tvaju tak), i hetaja HandBrake niejak pačała być majoj asnoŭnaj pragramkaj dziela RIPavańnia. Trochi pryvyk. I tut mnie daviałosia (nievypadkova) viarnucca da (staroha dobraha) Lunuksa, da AcidRip, a jano… naskroź hlučnoje. Ci heta ja advyk?
Karaciej, palez ja šukać alternatyvu, bo padumaŭ, što ciaham paru hadoŭ mahli prydumać niešta novaje, i — wow!
Vitajem novuju karalevu vyciahvańnia nievyciahvalnaha, spadaryniu Arista!

Pryjazny interfejs, biaz „much w nosie” i „tarakanaŭ u hałavie”. Prosta, čytelna, jakasna. Z chutkaściu nia tak usio ružova, ale j kamputar u mianie, skažam prama, amal veteran. Karciej, lublu takija niečakanaści.
Da čaho ž technika dajšła! Rekamenduju z čystym sumleńniem.
